Obiady

Paella z kurczakiem i krewetkami

„W wersji polskiej, udział wzięli … ” czyli trochę spolszczyłam danie, które powszechnie wywodzi się z kuchni hiszpańskiej. Niestety nie dodałam szafranu, który jest kluczowy oraz muli. Za to udział wziął kurczak i krewetki, oraz cała gama warzyw, ryż & cytryna. Danie przygotowałam w woku, a ze wszystkich składników wytworzył się aromatyczny sos, który podkreślił smak całości. Przygotowanie nie zajęło mi dłużej, niż godzinę. Wszystko przez odcinek „Kuchennych rewolucji”, wprost z mojego rodzinnego miasta, gdzie pewien kucharz otworzył restaurację (pomieszanie z poplątaniem), bo chyba czterech kuchni, w tym właśnie hiszpańska. Niestety, rewolucja pomogła na chwilę, a lokalu już nie ma… więc jak już się „naoglądałam” kawałek tego odcinka, to wpadła inspiracja. Przerwałam i pobiegłam do sklepu po składniki … 

Składniki:

  • 1 pojedyncza pierś z kurczaka
  • 10 obranych krewetek (mogą pozostać z ogonkami)
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1/2 cukinii
  • 1 papryka czerwona
  • 1 papryka zielona
  • 6 szparagów zielonych, bez twardych końcówek
  • 2 duże kapelusze pieczarek
  • 100 g kiełbaski chorizo
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 szklanka ryżu do rissotto lub specjalnego do paelli
  • olej do smażenia
  • 1 łyżeczka przyprawy do kurczaka (bez glutainianów i innych)
  • sól, pieprz do smaku
  • sok z połówki cytryny, drugie pół można wkroić /grube plastry/ do dania
  • 1/2 szklanki białego wytrwanego wina
  • 600 ml bulionu

Wykonanie:

Olej rozgrzewam w woku. Na dobrze rozgrzaną patelnię, spory ogień wrzucam warzywa umyte i pokrojone wg uznania: cukinie, papryki, szparagi, pieczarki. Smażę krótko, ale intensywnie. Dodaję umytego i pokrojonego w kostkę kurczaka oraz oczyszczone krewetki, nie zmniejszam ognia. Smażę i podlewam winem. Wsypuję odsączoną kukurydzę oraz pokrojone chorizo. Przyprawiam oraz wlewam sok z cytryny/cytrynę. Wsypuję ryż, obsmażam. Wlewam połowę bulionu oraz koncentrat pomidorowy, mieszam. Zmniejszam nieco ogień i mieszam co jakiś czas. Pilnuję, aby regularnie dolewać po odrobinie bulionu, aż do jego wykończenia. Ryż ma być al dente, a w naszym daniu ma powstać emulsja/sos czerwony od koncentratu. Paelle w oryginale należy spożywać z garnka/patelni, w którym została przygotowana. W mojej wersji polskiej nie ma takiej konieczności, ale można 🙂

Dodaj komentarz