Dzisiaj biszkoptowy dzień. Na stronie zagościł już przepis na to ciasto, w wersji tradycyjnej. Tym razem coś dla miłośników °TM.
Komu straszne jest ubijanie piany w Thermomixie, niech poczyta. Bo i ja zepsułam raz pianę. Ważne jest, aby nie przykrywać naczynia podczas ubijania, ani miarką ani koszyczkiem. Można gapić się do środka, u mnie nie chlapie po ścianach ani nie pryska do oczu.
Dalej sprawa jest prosta, postępujcie według przepisu 🙂
Składniki:
- 5 jajek
- 40 g mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej
- 100 g mąki pszennej
- 140 g cukry kryształu
- szczypta soli
Wykonanie:
Piekarnik nagrzewam do 170°C, w takiej temperaturze będę piekła mój biszkopt.
Tortownicę lub rant przygotowuję tak, że wykładam papierem tylko spód. Gdy zaczniemy wykładać boki, ciasto zbuntuje się i urośnie krzywe lub w ogóle.
Naczynie °TM dokładnie suszę. Można włączyć go na pusto w temp. 90°C na 2-3 min, a później ostudzić. MUSI być suche w środku.
Jajka oddzielam bardzo dokładnie od siebie. Ubijam pianę z białek i szczyptą soli 4 min./obr. 3 a po 2 min obr. 4. Bez zmniejszania obrotów ubijam 2 min, dodając cukier. Zmniejszam obroty do 3/1 min. , wlewam po jednym żółtku.
Wsypuję obie przesiane, odważone mąki i mieszam 40 sek./obr. 1Przelewam do formy i piekę 40 min w 170°C.
Po upieczeniu wyjmuje je z piekarnika i rzucam 2 razy o podłogę, dla posiadaczy płytek polecam wyłożyć na nich koc. Studzę. Przekładam według uznania.