Zawsze głowiłam się jak zrobić idealny biszkopt. Obawiałam się tego ciasta. Moja babcia ważyła jajka, oddawała tyle mąki ile jajek minus jedno, czy … jakoś tak. Wydawało mi się, że więcej z tym ciastem zachodu niż to wszystko warte. Do czasu. Przecież Biszkopt niczym nie różni się (wg mnie) od WZtki, tyle że bez kakao – spróbowałam, no i wyszło.
Cieszę się, bo urodziny w domu za pasem więc jak znalazł dla gości.
Spróbuj 🙂
PS. Piekę w regulowanym rancie na tort.
Składniki /na rant 20cm/:
- 120 g mąki + 2 łyżki
- 160 g cukru
- 4 jaja
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 opakowanie cukru waniliowego
Wykonanie:
Cukier mieszam z cukrem waniliowym. Mąkę mieszam z sodą i proszkiem. Jajka oddzielam od siebie, z białek ubijam pianę, dodaję cukier oraz po jednym żółtku. Ucieram.
Na sitko wsypuję mąkę, dodaję do ciasta mieszając. Przekładam do formy
i piekę w 180°C 35-45 minut, bez termoobiegu.Przekładam po upieczeniu bitą śmietaną lub kremem maślanym, uprzednio nasączając ciasto mocną herbatą lub alkoholem i pokrywając dżemem truskawkowym.