Nic nie napiszę.
Za dobre było.
Smak nas jeszcze trzyma.
Obiad „na bogato”, jak w dobrej restauracji… 😛
Składniki:
1 cały kurczak lub 6 udek / 8 pałek
2 łyżki oleju
1 kostka wołowa lub 1 łyżeczka koncentratu bulionu wołowego
2 szklanki wody
3 pomarańcze
1/2 pora
1/2 limonki
1 łyżeczka miodu
ok. 2 łyżki cukru trzcinowego
1 łyżeczka sosu sojowegoPuree ziemniaczano-kalafiorowe
8 średnich ziemniaków
3 duże różyczki kalafiora
3 łyżki mleka
1 łyżka masła
sól do smakuKurczaka myję, porcjuję na udka, pałki, filety, skrzydła. Obsmażam na oleju, wlewam wodę oraz dodaję kostkę/koncentrat bulionu. Kurczaka duszę min. 20-25 minut, przewracając i jednocześnie odparowując wodę.
Pomarańcze myję, obieram i filetuje (pozbawiam białych błonek). Por kroję w drobne „kółka”. Z limonki wyciskam sok.
Rozgrzewam patelnie, wrzucam pora, miód, 1 łyżeczkę cukru oraz sos sojowy, podsmażam krótko. Na pora układam duszonego kurczaka, obsmażam również krótko polewając sokiem z limonki.
Ziemniaki oraz kalafiora gotuję do miękkości, odlewam wodę. Dodaję masło, mleko i sól, blenduje.
Wyfiletowane kawałki pomarańczy wrzucam na rozgrzaną patelnię, posypuje 2 łyżeczkami cukru i energicznie na dużym ogniu podrzucam. Całość powinna trwać do 30 sekund, aby nie rozgotować pomarańczy.
Na talerzu układam kolejno: puree, na nim kurczaka oraz pora a obok blanszowane pomarańcze. Podaje z przekrojonymi pomidorkami koktajlowymi, posypanymi pieprzem cytrynowym.