Tym razem na słodko i tym razem przepis, który dopracował mąż. Podobno zanim mnie poznał w koszu wylądowało niejedno nieudane ciasto naleśnikowe, aż w końcu dopracował swój przepis. Banalnie proste w wykonaniu. Gotowe naleśniki znikają w mgnieniu oka… zwłaszcza gdy dosiądzie się do nich autor poniższego przepisu. To jedna z tych receptur , których jeszcze nie zmodyfikowałam po swojemu, chociaż nie … próbowałam i powiem Wam, że zamiast cukru waniliowego, czy jak tam kto woli wanilinowego – uzupełniałam cukrem cynamonowym, pomarańczowym a przede mną debiut i próba dodania olejku cynamonowego, który stał się moim nieodłącznym kompanem w kuchni 🙂
Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 2 jajka
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 1 szklanka mleka
- 1 szklanka wody
Wykonanie:
Mąkę, cukier, jajka oraz mleko miksuje na gładką masę. Dolewam wodę tak, aby uzyskać konsystencję lejącego się ciasta (może tej wody zostać, może być potrzeba dodania nieco więcej).
Smażę z dwóch stron na maśle.
Podaję z powidłami lub dżemem owocowym. W modzie ostatnio jest Nutella, polecam 🙂
Naleśniki mieszam też w °TM.